Foto wyprawy i kursy fotograficzne dla początkujących coraz częściej wchodzą do ofert biur podróży i agencji organizujących wyprawy w plener z aparatem fotograficznym. Agencje wyjazdowe starają się urozmaicać swoją ofertę wyjazdową, przy czym stawiają na praktyczną naukę, i szlifowanie umiejętności poprzez samodzielne pstrykanie zdjęć w plenerze. Jak napisała firma AslemaTours na swoim blogu:
Cały czas przemieszczamy się zwiedzając, robimy zdjęcia w różnych warunkach i sytuacjach, wieczorem w zgrywamy materiał na komputer i omawiamy. Dostajemy także praktyczne wskazówki na bieżąco od instruktora. Niewielka grupa uczestników gwarantuje wysoką jakość zajęć. Naszą wyprawę zakończymy na egzotycznej wyspie, gdzie będzie okazja do wypoczynku na białych, piaszczystych plażach w cieniu kokosowych palm.
Wyprawy na przykładnie “Aslemy” są organizowane do najciekawszych zakątków Świata, wyprawy na Saharę, wyprawy do Tajlandii, wyprawy Etiopia, wyprawy do Tybetu, wyprawy Kilimandżaro.
Z najnowszych wieści, na stronie aslematours.pl możemy zobaczyć najnowsze ogłoszenie o foto-wyprawie w Bieszczady.
Fotografów pracujących dla National Geographic wyróżnia profesjonalizm i świetne przygotowanie do realizacji tematu. Będziemy starać się ich naśladować, oczywiście na miarę skali czasowej naszego pleneru. W programie przewidziano spacery pozwalające zrealizować typowe tematy podróżnicze ze szczególnym naciskiem na pejzaże (piątek), tradycyjną architekturę cerkiewną (sobota) i ponownie krajobrazy, tym razem nastrojowe, o świcie (niedziela). Postaramy się przygotować do tych tematów przez omówienie technik fotograficznych i dyskusje o fotografowaniu. Efektem pleneru, oprócz mnóstwa dobrych zdjęć i świetnej zabawy ma być przygotowanie przez każdego uczestnika zbioru 4-6 zdjęć będących ilustracją do wyimaginowanego reportażu o Bieszczadach, który teoretycznie mógłby się ukazać w NG. Prace uczestników będą opublikowane na stronie www.aslematours.pl
Tags: Kilimandżaro, kursy fotograficzne, Sahara, Tajlandia, Tybet, wyprawy, wyprawy na pustynię